facebook

Everest Rampage DLM 355 oraz DLM 500 – niedrogie myszki dla gracza

Kuba Kutzmann,
22 sierpnia 2016

rampage

Znalezienie dobrej myszy do grania w niskiej cenie może stanowić problem, gdyż nie brakuje producentów, dla których dodanie ekstrawaganckich zdobień i przewodu z pozłacaną wtyczką zamyka proces „gamingowania” gryzonia. Na tym tle wyjątkowo ciekawie prezentują się dwie myszki marki Everest Rampage – optyczna DLM 355 oraz nieco bardziej rozbudowana DLM 500 z sensorem laserowym.

Oba modele zapakowano w gustowne kartoniki z klapką i plastikowym wypełnieniem zabezpieczającym samą mysz, do tego dodano trochę makulatury oraz płytę ze sterownikami i oprogramowaniem.

 

Everest Rampage DLM 355

Rapage-DLM-355_2d_0009

Everest Rampage DLM 355 po wyciągnięciu z opakowania z pewnością zaskakuje – i to na plus. Cała konstrukcja myszki jest zwarta, solidna i zaskakująco ciężka – nie licząc przewodu, gryzoń waży około 140 g, jest więc znacząco masywniejszy od typowej myszki biurowej. Do jego złożenia wykorzystano sporo matowych materiałów; przyciski i podparcie śródręcza mają przyjemną, lekko gumowatą fakturę, natomiast wyprofilowane boki wyściela guma, polepszająca pewność chwytu. Jedynie przy bocznych krawędziach znajdziemy nieco błyszczącego tworzywa, które błyskawicznie pokrywa się śladami po palcach.

Profil myszy raczej wykluczy z grona jej użytkowników osoby leworęczne. Całość bardzo wygodnie leży pod dłonią – kciuk nie ma problemu z obsługą bocznych przycisków, a dzięki matowym powierzchniom mysz nie zacznie się wyślizgiwać, gdy kolejne zwycięstwo podniesie nam ciśnienie.

Dwa główne przyciski cechuje mocny i sprężysty kilk. Dobrze go słychać, więc nocne sesje grania mogą przeszkadzać śpiącemu współlokatorowi lub lepszej połowie. Przyciski boczne są równie donośne, jednak ich klik jest nieco bardziej sprężynujący. Do tego dochodzi ulokowany na szczycie przełącznik, pozwalający na zmianę rozdzielczości sensora między 800, 1600 i 2400 DPI. To jedyny element, który „trąci plastikiem”, gdyż jego klik jest bardzo toporny i niezbyt starannie wpasowano go w górną część urządzenia. Podświetlane logo producenta pełni tu nie tylko rolę ozdobną – kolor zielony oznacza 800 DPI, czerwony 1600 DPI, a niebieski 2400 DPI.

 

 

Kółko przewijania i zarazem środkowy przycisk również robią pozytywne wrażenie. Dzięki ogumowaniu kółko dobrze leży pod palcem i stawia delikatny, ale jednak dobrze wyczuwalny opór podczas przewijania. Kliknięcie bez jednoczesnego przesunięcia ekranu nie stwarza żadnych problemów.

Przewód ma nieco ponad 160 cm długości i zabezpiecza go materiałowy oplot. Na starcie całość jest dosyć sztywna i wymaga nieco zachodu, by poprowadzić go wedle naszego uznania, ale po paru dniach efekt ów zniknął.

Dużą zaletą myszki jest dołączone do niej oprogramowanie, umożliwiające lepsze dopasowanie jej do indywidualnych wymagań gracza. Czytelna i łatwa w obsłudze aplikacja pozwala na tworzenie określonych profili czy zdefiniowanie na nowo funkcji wszystkich przycisków.

 

soft1_355

 

Everest Rampage DLM 355 wyposażono w popularny i ceniony sensor optyczny Avago 5050. Możemy go napotkać w wielu innych produktach ze zbliżonej (a nawet wyższej) półki cenowej. Mysz jest przez to polecana szczególnie do FPS-ów, jednak podczas zabawy z innymi typami gier sprawdza się równie dobrze. Precyzja wskaźnika nie budziła żadnych zastrzeżeń, korzystanie z dodatkowych przycisków także nie wymagało wielkiej wprawy. Ślizgacze może nie powalają wielkością, ale mysz świetnie spisywała się na podkładce, lakierowanym biurku i stole z chropowatym blatem z tworzywa. Nawet pomijając niską cenę tego produktu, można śmiało uznać go za udaną propozycję dla gracza.

Everest Rampage DLM 500

Rapage-DLM-500-opakowanie_2d_0011

Dość odważna stylistyka i nietuzinkowe wyprofilowanie może w modelu DLM 500 budzić początkową nieufność bardziej doświadczonych graczy, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Mysz bardzo wygodnie leży w dłoni, a jej symetryczna konstrukcja umożliwia komfortową zabawę zarówno użytkownikom prawo-, jak i leworęcznym. Szkoda, że ten model jest o 10 g (130 g) lżejszy od wersji DLM 355 – zdecydowanie wolelibyśmy, aby był nieco cięższy. Mysz jest za to wyraźnie szersza, co przełoży się na wygodny chwyt u osób o sporych dłoniach.

Podobnie jak w mniejszym modelu, tu również przyciski i wierzch gryzonia pokrywa gumowate tworzywo. Dzięki niemu mysz jest bardzo przyjemna w dotyku i stabilnie trzyma się dłoni. Boki urządzenia pokrywa tworzywo – po części gładkie i podatne na zabrudzenia, po części z chropowatą fakturą. Dodano tam też przypominające skrzela rekina wcięcia, przez które przebija się kolorowe podświetlenie.

Szerokie przyciski główne cechuje nieco cichszy i bardziej sprężynujący klik niż u mniejszego krewniaka, są to jednak różnice wyczuwalne tylko w momencie, gdy obie sztuki leżą obok siebie. Klawisze boczne dzieli nie tylko odstęp, ale także kształt, pozwalający bezwzrokowo wyczuć, który z nich naciskamy. Sam klik jest nieco za miękki i przydługi, ale to raczej kwestia przyzwyczajenia autora do własnego gryzonia niż faktyczna niedoróbka producenta.

 

Symetryczna konstrukcja myszy sprawiła, że zarówno po lewej, jak i po prawej stronie znajdziemy dwa dodatkowe przyciski. Te, które będziemy obsługiwać kciukiem, są idealnie na swoim miejscu, natomiast obsługa dwóch pozostałych nie jest intuicyjna i w szale bitewnym może stanowić nie lada wyzwanie.

Zamontowane kółko przewijania wypada w obsłudze identycznie jak w wersji DLM 355 – różni je tylko nieprzepuszczający podświetlenia rdzeń. Gumowe pokrycie i „ząbkujący” opór zwiększają precyzję przewijania, ułatwiając jednocześnie wykorzystanie kółka jako trzeciego przycisku.

Położony na górze myszki przełącznik rozdzielczości sensora jest trudny do przegapienia. Jest dość spory i do tego podświetlony, jednak nie utrudnia obsługi myszy przypadkowymi zmianami ustawień DPI. Rampage DLM 500 oferuje szerszy wybór rozdzielczości – od 1000 do 8200 DPI, więc i kolorów podświetlenia jest więcej.

Długość przewodu jest taka sama jak w wersji DLM 355 (1,6 m) i tu także zabezpiecza go materiałowy oplot. Kabel jest jednak wyczuwalnie bardziej elastyczny i łatwiejszy w ułożeniu.

Dołączone oprogramowanie jest nieco bardziej rozbudowane. Poza tworzeniem i modyfikacją profili użytkownika aplikacja umożliwia zarządzanie efektami świetlnymi myszy, ustawieniami DPI oraz zredefiniowanie funkcji przycisków.

 

1

W tym modelu producent sięgnął po laserowy sensor Avago 9800 – gracze cenią go za niemal nieodczuwalną akcelerację i smoothing. Znawcy rozwiązania tego typu zalecają go do gier strategicznych, RPG czy MMO, jednak rozgrywka przy Metro: Last Light nie budziła żadnych zastrzeżeń – najwyraźniej wiele zależy również od wymagań użytkownika. Przeciętniaków w świecie FPS-ów, np. autora recenzji, bardziej ograniczać będzie refleks niż wybrany sprzęt. Mysz nie miała przy tym żadnych problemów w precyzyjnym działaniu na najróżniejszych powierzchniach.

Podsumowanie

ocena_355_500

 

Everest Rampage DL 355 to solidna propozycja, która sprawdzi się w rękach zarówno mniej, jak i bardziej doświadczonego gracza o ograniczonym budżecie. Producent zadbał o ergonomiczny kształt, sięgnął po praktyczne i dalekie od tandety materiały, finalnie oferując produkt godny polecenia.

Mocne stronySłabsze strony

  • ergonomiczny i niebrzydki design

  • praktyczne wykończenie z dobrej jakości materiałów

  • wygodne ułożenie bocznych przycisków

  • dobrej klasy sensor optyczny

  • odpowiednio ciężka

  • oprogramowanie w komplecie

  • niska cena


  • początkowo za sztywny przewód

  • trącący plastikiem przycisk DPI

 

ocena_355_500

 

Everest Rampage DLM 500 również nie przynosi wstydu portfolio producenta. Mysz jest duża i dobrze wspiera dłoń podczas rozgrywki. Nie bez znaczenia jest jej symetryczny kształt, pozwalający na obsługę również osobom leworęcznym. Rozmieszczenie przycisków przydzielonych kciukowi jest w pełni ergonomiczne, nieco słabiej jest po drugiej stronie, jednak wynika to z uniwersalnego profilu myszki, a nie ze złej woli producenta. Ogólne wrażenia są jednak jak najbardziej pozytywne i ten model także powinien sprostać oczekiwaniom gracza z napiętym budżetem.

Mocne stronySłabsze strony

  • wygodny profil

  • praktyczne wykończenie z dobrej jakości materiałów

  • dla osób lewo- i praworęcznych

  • wygodne "główne" przyciski boczne

  • dobrej klasy sensor laserowy

  • oprogramowanie w komplecie

  • niska cena


  • dodatkowe przyciski boczne niełatwe w obsłudze

  • odrobinę za lekka

 

Mysz dla gracza najlepiej wybrać w sklepie GameRagon.pl

lab_gameragon_dolny_banner

  • Lenovo Y700
  • MSI Nightblade MI2
  • MSI GT72
  • Akcesoria dla graczy
Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
© GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
Menu
Komunikat od Lab-GameRagon.pl

Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

Przekierowanie nastąpi za 10s