facebook

Headset Tt eSports Shock 3D 7.1 – recenzja

Tomasz Bazylewicz,
31 maja 2016

shock_3D

Na łamach portalu testowaliśmy już headset marki Tt eSports, który w kwestii estetyki łączył podejście nowoczesne wymieszane z wręcz klasycznym przedstawieniem bryły, sięgając do designu lat 70. Niestety urządzenie, gdy szło o walory dźwiękowe, zawiodło, pozostawiając pewien niesmak. Czy zatem kolejne słuchawki o nazwie Shock 3D 7.1 Gaming Headset staną na wysokości zadania?

 

Pierwsze wrażenie i wykonanie

Produkt nabywamy w opakowaniu o półprzezroczystym froncie, uchylającym rąbek tajemnicy w kwestii tego, co czeka nas po rozpakowaniu pudełka. Prócz samych słuchawek wewnątrz znajdziemy krótką broszurę oraz stosowny pokrowiec, będący często przydatnym gadżetem, jeżeli tułamy się po różnej maści turniejach.

Słuchawki niemal w całości wykonano z matowego plastiku w kolorze czarnym, z niewielką domieszką elementów czerwonych. Z metalu jest zaledwie kilka detali, w tym prowadnica pałąka, co w myśl przedłużania żywotności produktu jest podejściem jak najbardziej słusznym. Całą bryłę słuchawek zmontowano całkiem solidnie, choć brak ogólnego dopracowania detali – gdzieniegdzie widać szpary między poszczególnymi elementami, plus cała obudowa trzeszczy, gdy manipulujemy nią w ręku, co potrafi negatywnie wpłynąć na entuzjazm nabywcy.

Ponadto na lewej słuchawce zamieszczono dwa przełączniki – equalizer, aktywator funkcji 7.1 oraz potencjometr. Przyciski prezentują się przeciętnie, ale pracują sprawnie i to jest najważniejsze. Natomiast całkowicie zbytecznym było zainwestowanie w pulsujące czerwone podświetlenie nauszników, w dodatku nie dające się wyłączyć. Jeżeli jednak idzie o dalsze, a zarazem poważniejsze przewinienia, to nie sposób pominąć potężnego, a tym samym mocno irytującego efektu mikrofonu (przenoszenie przez kabel dźwięków do słuchawki, gdy ociera się np. o elementy ubioru).

Pady okalające ucho wykonano z materiału imitującego skórę, dzięki czemu zachowano dobry stosunek izolacji od otoczenia, przy jednoczesnym podniesieniu ciśnienia akustycznego. Fakt ten przejawia się głównie mocnym basem, którego słuchawkom Shock nie brakuje. Co więcej trzeba nadmienić, iż cała konstrukcja po założeniu na głowę jest wygodna, nawet przy długim odsłuchu.

Ostatnim elementem wartym poruszenia jest kabel sygnałowy – i nie chodzi tu o długość, a raczej o to, co znajdziemy na jego końcu. Zamiast klasycznej końcówki jack 3,5 mm zastosowano wtyczkę USB 2.0, jednoznacznie sugerując tym samym dwie rzeczy – produkt ma wbudowany własny układ dźwiękowy, niezależny od rezydującej dźwiękówki w naszym komputerze oraz odsłuch na urządzeniu innym niż komputer jest utrudniony lub całkowicie niemożliwy. Osoby, które z myślą o gamingu lub multimediach zainwestowały w dodatkową kartę dźwiękową, niekiedy będącą dość pokaźnym wydatkiem, na pewno takowy produkt będą omijać szerokim łukiem.

 

Odsłuch – gry i multimedia

WykonanieParametryMikrofon
Typ:nausznePrzetwornik:dynamiczny/40mmModularny:n/a
Tworzywo:plastik+metalTyp przetwornika:neodymowyTyp:wielokierunkowy
Waga:340gPasmo przenoszenia:20 HZ ~ 20 KHZImpedancja:2200Ohm
Komunikacja:kabel/USB 2.0Impedancja:32OhmCzułość:-35dB
Wbudowana karta dźwiękowa:TakCzułość:97dBPasmo przenoszenia:100HZ ~ 10 KHZ

Aby móc w pełni skorzystać z potencjału słuchawek, musimy pobrać odpowiednie oprogramowanie ze strony producenta. Sterownik podczas pracy chowa się w pasku zadań. Po jego wywołaniu otrzymujemy dostęp do prostego equalizera i dwóch zakładek, gdzie w jednej możemy wybrać predefiniowaną korektę dla konkretnego typu gier, a w drugiej symulację danego środowiska (np. klub, las, sala koncertowa, teatr – łącznie dziewięć opcji). Nie zalecamy stosowania żadnej z nich, bowiem lepszy efekt uzyskamy samodzielnie bawiąc się equalizerem. Producent udostępnił jeszcze dwie funkcje, mianowicie „wzmocnienie basów” oraz „3D Surround”. Ta ostatnia symuluje udźwiękowienie w systemie 7.1, o czym napiszemy więcej poniżej.

tt_esports_ shock_3D

Podobnie jak w przypadku słuchawek Level 10M, sercem testowanego headsetu jest klasyczny przetwornik dynamiczny o średnicy 40 mm. Osłuch dokonaliśmy bez korekty, przy całkowicie „płaskim” equalizerze. Tak jak ostatnim razem, pierwszy test wykonano z użyciem multimediów, głównie muzyki z pogranicza różnych gatunków – od klasycznych rockowych brzmień, utworów pełnych ciepłego i energicznego wokalu, a kończąc na elektronice z uwzględnieniem popularnego dubstepu.

Słuchawki są mocno basowe już w podstawowych ustawieniach, eksponują niskie tony, jak tylko się da. Brzmienie można bez cienia wątpliwości określić jako dynamiczne. Niestety odbywa się to kosztem mocno wycofanej i zwężonej „średnicy”, choć i tak wydaje się nieco lepszej niż w przypadku Level 10M. Wysokie tony są w miarę podkreślone, ale to wciąż daleki poziom od oczekiwanego. Ogólnie ujmując, scena, jaką usłyszymy, jest wąska i lekko wygięta w naszą stronę, zaś słuchaczowi może dodatkowo wydawać się, iż znajduje się ponad nią.

Podczas gry (UT, BF4) mocny i punktowy, acz pozbawiony głębszego zejścia bas dawał znać o sobie na każdym kroku, co ostatecznie zapewniło dostateczne rozrywkowe doznania, choć przy dłuższych posiedzeniach headset Shock zwyczajnie męczy słuch. Dodatkowo funkcja wzmocnienia basów jest niczym innym, jak sztucznym podbiciem equalizera do wartości trudno akceptowalnych, dewastujących całokształt brzmienia. Ponadto opcja „3D Surround”, niejako naśladująca rozłożenie brzmienia w systemie 7.1, nie wnosi nic konstruktywnego. Co gorsza, po jej aktywacji wydaje się, że słuchawki grają jakby za taflą szyby, o którą rozbijają się dźwięki, powodując ich rozproszenie. Jeżeli zabieg ten miał przysporzyć większej przestrzeni brzmienia, to ostatecznie osiągnięto całkowicie odwrotny skutek.

By nie dobijać bardziej produktu, warto wspomnieć na koniec o mikrofonie, będącym przecież istotną częścią gamingowego headestu. Sprawdza się on bardzo dobrze, nie przenosząc szumów i separując zbędne dźwięki ze środowiska otaczającego gracza.

 

Podsumowanie

ocena_50Reasumując, headset Tt eSports Shock 3D 7.1 okazał się prawdziwym szokiem, ale w sposób całkowicie odwrotny aniżeli prawdopodobnie życzył by sobie producent. Za kwotę rzędu 360-400 zł mamy prawo wymagać sporo, a testowany produkt posiada wiele niedociągnięć połączonych jedynie z poprawną specyfiką brzmienia i całkiem przyzwoitą wygodą użytkowania.

Mocne stronySłabsze strony

  • dla niektórych nietuzinkowe wzornictwo

  • wygodne przy długim użytkowaniu

  • dobrej jakości mikrofon


  • dopasowanie niektórych elementów

  • trzeszcząca obudowa

  • efekt mikrofonu

  • za dużo basu, za mało przestrzeni

  • przeciętne brzmienie ogólne

  • zawyżona cena

Pełna oferta headsetów w sklepie Gameragon

    • Lenovo Y700
    • MSI Nightblade MI2
    • MSI GT72
    • Akcesoria dla graczy
    Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
    © GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
    Menu
    Komunikat od Lab-GameRagon.pl

    Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

    Przekierowanie nastąpi za 10s