facebook

Intel NUC Skull Canyon – recenzja

Krzysztof Bogacki,
20 lipca 2016

nuc skull canyon

Komputery osobiste przebyły długą drogę w swoim rozwoju. Dziś, po dekadach ewolucji, potrafią być naprawdę niewielkie i energooszczędne. Dobrym przykładem miniaturyzacji jest seria NUC (Next Unit Computing) od Intela. Ale zaraz… przecież na Lab-GameRagon skupiamy się na sprzęcie dla graczy, prawda?

Prawda. I tym razem nie będzie wyjątku, jako że bohaterem tej recenzji jest najdziwniejszy spośród NUC-ów: Skull Canyon. Intel otwarcie twierdzi, że ten miniaturowy komputer nadaje się dla graczy. Zaintrygowało nas to, ponieważ z urządzeniami o gabarytach zbliżonych do testowanego NUC mamy do czynienia zwykle wtedy, gdy przy okazji recenzji laptopa mówimy kilka słów o jego zasilaczu. Tak jest, zasilacze wielu laptopów gamingowych są urządzeniami większymi i cięższymi niż opisywany „NUC do gier”, jak określa Skull Canyona Intel.

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest seria NUC. To komputery, których głównym wyróżnikiem jest lekka, drobna forma pozwalająca na oszczędzanie miejsca na biurku… oraz energii. Wszystkie dotychczasowe NUC-ki są komputerami o bardzo niewielkim poborze prądu.

Bohater dzisiejszego testu także należy do urządzeń niewielkich, a przy tym energooszczędnych. Jakim więc cudem ta niewielka konstrukcja miałaby nadawać się do gier? Zdaniem Intela cudem tym jest zintegrowany układ graficzny Intel Iris Pro Graphics 580, o którym więcej przeczytacie w osobnym artykule.

Obudowa

Intel NUC Skull Canyon przyjechał do nas w niewielkim, kartonowym opakowaniu, które musimy uznać za całkiem eleganckie. Od razu widać, że mamy do czynienia z produktem nieco wyższej klasy niż „zwykły” NUC. Wewnątrz, poza samym komputerem, zasilaczem i instrukcją, znajdziemy m.in. górny panel NUC-a niezawierający charakterystycznej czaszki. Wymiana panelu jest bardzo prosta, a producent do zestawu dodał niewielki imbus.

IMG_20160622_113530

Wierzchni panel NUCa da się wymienić samodzielnie w kilka minut. W zestawie znajdziemy też wersję pozbawioną charakterystycznej czaszki. 

Urządzenie prezentuje się bardzo elegancko i schludnie. Pierwsze skojarzenie większości użytkowników to zapewne router lub switch – NUC jest w podobnych rozmiarach. Całość wykonano z dwóch rodzajów tworzyw sztucznych, a wśród elementów stylistycznych przewija się charakterystyczny motyw plastra miodu. Oktagony pojawiają się bowiem zarówno na panelu górnym, jak i przy wylocie powietrza. Ośmiokątny kształt ma także przycisk uruchamiający. Plastik, z którego wykonano miniaturową obudowę NUC-a, jest sztywny i wydaje się być bardzo solidny. Pozwoliliśmy sobie podczas testu nawet na silny nacisk na obudowę – odkształcenie było ledwie wyczuwalne. Nie ma więc ryzyka, że np. położona na NUC-a ciężka książka zrobi mu krzywdę.

Przyjrzyjmy się portom. Na tak małej powierzchni nie zmieścimy zbyt wiele. Przedni panel otrzymał dwa porty USB 3.0, czytnik kart SD oraz gniazdo słuchawkowe. To ostatnie to port typu combo, coraz bardziej popularne rozwiązanie, znane chociażby z laptopa Lenovo IdeaPad Y700.

Boki komputerka to wyloty powietrza we wspomnianym już układzie plastra miodu. Z czysto estetycznego punktu widzenia jest to rozwiązanie korzystne, a mały NUC ma dzięki temu nieco ciekawszy charakter. Wygląda nieco nowocześniej niż jego biało-czarni kuzyni. Jest też od nich wyraźnie dłuższy, za to nieco niższy.

Tył maszyny prezentuje się odrobinę bardziej zróżnicowanie. Na tej niewielkiej przestrzeni zmieszczono: gniazdo zasilania, wyjście dźwięku typu combo połączone z TOSLINK, gniazdo LAN, dwa porty USB 3.0, mini-DisplayPort, Thunderbolt 3 oraz HDMI 2.0. Nieźle, jak na takie maleństwo, ale nam mimo wszystko brakuje portu USB oddalonego od dwóch pozostałych. Wystarczy, że mamy urządzenia o nieco grubszych wtyczkach i możemy zapomnieć o podłączeniu ich do NUC-a z czaszką. Dałoby się to z pewnością rozwiązać, np. poprzez dodanie jednego portu umieszczonego pionowo.

Konfiguracja i możliwości rozbudowy

 

ProcesorIntel Core i7 6770HQ
4 rdzenie, 8 wątków
od 2,6 do 3,5 GHz
6 MB cache, 14 nm
maks. TDP - 45 W
GrafikaIntel Iris Pro 580
128 MB eDRAM
KomunikacjaIntel Dual Band Wireless AC 8260

LAN Intel I219-LM
RAM8 GB, DDR4 SoDIMM
maks. 32 GB
PortyPrzód:

2 x USB 3.0 (w tym 1 charge port)
1 x Audio jack Combo
1 x Infrared Sensor

Tył:

1 x złącze zasilania
2 x USB 3.0
1 x Audio/TOSLINK
1 x RJ45 LAN
1 x mini Display Port
1 x HDMI
1 x Thunderbolt 3
Wymiary i waga211x 116 x 29 mm
690 g
Dysk240 GB SSD Intel
Intel SSDSCKKW240H6, M.2
SystemWindows 10, 64-bit
Funkcje dodatkowemożliwość zamontowania dodatkowego dysku M.2
Gwarancja2 lata

 

 

Co skrywa wnętrze NUC Skull Canyon? Przede wszystkim dość niezwykłe serce całego układu, czyli procesor Intel Core i7 6770HQ. Ta czterordzeniowa jednostka posiada aż 6 MB pamięci podręcznej SmartCache, obsługuje technologię Hyper Threading, a pracuje z częstotliwością 2,6 GHz, chociaż w trybie turbo osiąga aż 3,5 GHz. To sprawia, że mamy do czynienia z wydajnym, ale jeszcze nie nadzwyczajnym procesorem. To, co naprawdę jest w nim ciekawego, to układ graficzny. Jest nim bowiem Iris Pro 580, czyli najmocniejszy układ zintegrowany od Intela. Jego konstrukcja jest na tyle ciekawa, że poświęciliśmy mu osobny artykuł.

IMG_20160622_113700

NUC Skull Canyon posiada dwa sloty na pamięć RAM oraz dwa na dyski SSD typu M.2, a więc nośniki niewielkie i zwykle bardzo szybkie. Co ważne, płyta główna małego komputera obsługuje magazyny danych zarówno z kontrolerem SATA, jak i kontrolerem PCIe.

Interfejsy sieciowe to Intel Dual Band AC 8260 odpowiadający za komunikację bezprzewodową oraz Intel I219-LM kontrolujący pakiety przychodzące i wychodzące po kablu sieciowym. Nie zabrakło także obsługi Bluetooth.

Testy – wydajność

Zaczynamy od testu procesora. CPU zamontowane w niepozornym NUC-u to bardzo wydajna jednostka. Osiągnęła 7,7 punktu w Cinebench, a więc cechuje się wydajnością, której mogliśmy oczekiwać, to znaczy zbieżną z podobnie taktowanymi procesorami i7 szóstej generacji.

skullcanyon cinebench

 

 

Także PCMark 8 był dla Skull Canyona okazją do wykazania się znaczącą wydajnością w codziennych zadaniach. Ten mały komputer, dzięki wydajnemu procesorowi i szybkiemu nośnikowi danych, może osiągnąć większą wydajność niż większość tradycyjnych pecetów posiadanych przez nas w domach.

 

 

Grafika Intela ewidentnie nie lubi się z testami spod znaku Unigine, na których osiąga słabe wyniki. Chociaż pamiętamy, iż to tylko integra, zdajemy też sobie sprawę z szumnych zapowiedzi Intela, że jest to interga niezwykła.

3DMFS

3DMark nie poprawia znacząco sytuacji – wyniki nie są powalające (chociaż jak na kartę zintegrowaną z CPU wyjątkowo dobre). Gdzie zatem ta superintegra Intela podziała swój potencjał?

Testy – gry

Czas na test gier. Nie zastosowaliśmy tu standardowej procedury testowej, bo nie ma się co czarować – Wiedźmin 3 czy GTA 5 to nie są produkcje dla tego maleństwa. Ale tytuły e-sportowe?

Na pierwszy ogień idzie gra dość nowa, niezbyt popularna (a szkoda): Verdun. Sama nazwa jasno sugeruje, z jakimi realiami musimy się tu zderzyć. W tym dość realistycznym FPS-ie mamy do czynienia z grozą wojny pozycyjnej początku ubiegłego stulecia, a więc okopy, gazy bojowe, CKM-y i artyleria. Dobra rozgrzewka przed Battlefield 1.

verdun srednie

Na średnich ustawieniach i w rozdzielczości Full HD gra była co prawda grywalna, ale dla sieciowej strzelanki granica płynności to jednak za mało. Niecałe 26 klatek na sekundę, choć dość stabilne, to nie wynik, który pozwoliłby na skuteczną grę. Co ciekawe, największe dropy pojawiały się podczas oczekiwania na respawn. Spadek klatek jest olbrzymi (aż do 14 FPS), ale bardzo krótki. Trudno powiedzieć, z czego on właściwie wynika.

verdun niskie

Znacznie lepiej jest już w przypadku ustawień niskich. Tu mamy do czynienia z bardzo stabilnymi 41 FPS, a największy zanotowany drop to 31 FPS. Oznacza to nic innego jak płynną rozgrywkę w bardzo stabilnym wydaniu.

Kolejne podejście do gamingu z małym NUC-iem to popularna MOBA od Blizzarda, czyli Heroes of the Storm. Na ustawieniach wysokich Skull Canyon osiągał średnio 47 FPS, co należy uznać za przyzwoity wynik. Najgłębszy drop wykazał 32 FPS, co nadal stanowi wynik ponad granicą płynności.

hots wysokie

Jeżeli jednak należysz do graczy, dla których termin „płynność” oznacza wynik powyżej 50 klatek, to ustawienia należy zmniejszyć do średnich, by zagrać w HotSa w Full HD na miniaturowym NUC-u. Najniższy drop to 37 FPS, zatem mamy do czynienia z płynną rozgrywką.

hots srednie

Tytuł numer trzy na liście testów dla NUC-a to World of Warships. Grę o starciach okrętów wybraliśmy nie tylko dlatego, że prywatnie lubimy w nią pograć, ale też ze względu na dużą popularność całej platformy Wargaming.net – podobne wyniki (oczywiście mogące różnić się w detalach) osiągniemy zatem w World of Tanks i World of Warplanes. Oczywiście pod warunkiem, że w te drugie jeszcze ktoś w ogóle grywa…

wows_wysokie

NUC poradził sobie wyśmienicie. Na ustawieniach wysokich stabilnie uzyskiwał 36 FPS-ów, natomiast na średnim poziomie detali gra działała z prędkością 47 klatek na sekundę. Dropy to odpowiednio 27 i 18 FPS. Warto jednak zaznaczyć, iż są one charakterystyczne dla WoWs i bywają obecne nawet przy graniu na silniejszych maszynach.

Ostatnie wyzwanie przed NUC-iem to hit ostatnich tygodni – cukierkowy FPS od Blizzarda, który podbił serca milionów graczy (w tym kilkorga u nas w GameRagon, także piszącego ten tekst). Mowa oczywiście o Overwatch. Jak mały komputerek od Intela poradził sobie z dynamiczną strzelanką Blizzarda?

Zaskakujące, ale lepiej, niż się spodziewaliśmy. Na ustawieniach średnich uzyskaliśmy 39 klatek przy najgłębszym dropie wynoszącym 26 FPS. To przyzwoity wynik, spadki płynności były bardzo sporadyczne i niemal niedostrzegalne. Jednakże Overwatch jest bardzo szybką grą, a więc musimy spodziewać się, że dla wielu graczy taki wynik będzie nieco za słaby.

overwatch srednie

Jeżeli sięgniemy po ustawienia niskie, to okazać się może, że niewiele tracąc na jakości obrazu, zyskamy rozgrywkę o absolutnie płynnej animacji. Wyniki na niskich ustawieniach to średnio 48 FPS, przy najniższym dropie na poziomie 38 klatek.

overwatch niskie

Granie w Overwatch na NUC Skull Canyon jest zatem nie tylko możliwe, ale też nie sprawia szczególnych problemów.

Kultura pracy

Intel NUC to seria, która przyzwyczaiła nas do w miarę cichej pracy. Skull Canyon nie jest tu wyjątkiem, chociaż oczywiście nie może się równać z niektórymi pasywnie chłodzonymi konstrukcjami.

Maksymalna głośność generowana przez małego bohatera dzisiejszego testu to ledwie 35 dB, podczas gdy bez obciążenia jest cichszy niż dźwięk tła w naszym biurze (ok 28 dB). W skrócie: to bardzo cicha maszyna.

Nagrzewanie się to właściwie nie jest problem dla małej konstrukcji Intela. Owszem, procesor staje się pod obciążeniem ciepły, nawet bardzo, ale pamiętajmy, że ma on w sobie także całkiem solidną grafikę. CPU nagrzewa się maksymalnie do 87 stopni, jednak bez obciążenia temperatura nie wzrasta powyżej 42.

Podsumowanie

Intel NUC Skull Canyon to ciekawa konstrukcja. Mimo iż trudno jest ją polecić zapalonym miłośnikom gamingu, zdobyła sobie naszą sympatię. W tej miniaturowej formie jest coś fajnego. Dla kogo więc powstał NUC Skull Canyon? Przede wszystkim dla osób, które oczekują wygodnej rozgrywki w starsze tytuły lub nowoczesne gry e-sportowe na… telewizorze. Naszym zdaniem to właśnie postawiony w salonie telewizor jest najbardziej naturalnym wyświetlaczem dla NUC-a z czaszką na obudowie.

y70_ocenaDo domowej rozrywki Skull Canyon nadaje się wyśmienicie. Ustawiony pod telewizorem nie szpeci salonu, nie hałasuje, a pozwala zagrać np. w Cywilizację, World of Warships czy Overwatch na 40 calach. Oczywiście nie każdy lubi taki styl rozgrywki i większość graczy raczej zdecyduje się na bardziej tradycyjnego PC-ta lub gamingowego laptopa. Zwłaszcza że cena nowego NUCa nie rozpieszcza naszych portfeli, bo wynosi około 3 tysięcy złotych w chwili powstawania tej recenzji.

Reasumując: to maleńkie urządzenie dysponuje sporą mocą obliczeniową oraz bardzo dobrą kulturą pracy, ale do gamingu przez duże „G” nadaje się raczej słabo. Do grania casualowego będzie jednak wyśmienite. Jednocześnie naszym zdaniem komputerek Intela mógłby być ciut tańszy, choć jego ocena pozostaje wysoka. 

Mocne stronySłabsze strony

  • bardzo małe rozmiary

  • atrakcyjny wygląd

  • kultura pracy

  • miejsce na dwa dyski M.2

  • obsługa NVMe

  • wydajny procesor

  • najmocniejszy NUC na rynku


  • to jednak nie jest sprzęt gamingowy

  • mógłby być nieco tańszy

  • brak miejsca na dysk 2,5"

    • Lenovo Y700
    • MSI Nightblade MI2
    • MSI GT72
    • Akcesoria dla graczy
    Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
    © GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
    Menu
    Komunikat od Lab-GameRagon.pl

    Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

    Przekierowanie nastąpi za 10s