facebook

MSI GS70 6QE

Maciej Kozłowski,
20 stycznia 2016

g70_6qe_sklep

 

Słowo wstępu

Testowany notebook to bezpośredni następca popularnego modelu MSI GS70 2QE – zasadnicza różnica polega na tym, że nowszą edycję wyposażono w najświeższy procesor Intel Core Skylake i7 6700HQ. W praktyce oznacza to nieco wyższą wydajność w grach przy odczuwalnie niższej emisji ciepła oraz skromniejszym poborze energii. Dzięki temu ograniczono jeden z największych problemów poprzednika – model ze Skylake’iem grzeje się znacznie mniej, dzięki czemu korzystanie z niego stało się bardziej komfortowe.

To nie koniec nowości – zamiast dwóch złącz mSATA mamy tu do czynienia z jednym złączem M.2 podpiętym pod PCI Express x4 (interfejs NVMe). Takie rozwiązanie pozwala na uzyskanie prędkości transferu porównywalnych z RAID 0, wymagając przy tym tylko jednego dysku pamięci (a nie dwóch, jak w przypadku poprzednika, w którym dyski można było faktycznie połączyć w RAID 0). Oczywiście wspomniana opcja jest dostępna wyłącznie dla posiadaczy dysków, które są kompatybilne z PCIe. Niestety egzemplarz, który otrzymaliśmy do testów, nie spełniał tego wymogu – przez to nie mogliśmy w pełni wykorzystać potencjału tego zestawu.

 

 

Specyfikacja

ProcesorIntel Core i7 6700HQ
4 rdzenie, 8 wątków
od 2,6 do 3,5 GHz
6 MB cache, 14 nm
TDP - 45 W
GrafikanVidia GeForce GTX 970M
3 GB
Intel HD 530
Ekran17,3 cala, 1920 x 1080
matowy, TN LED
N173HGE-E11
RAM16 GB, DDR4
maks. 32 GB
Wymiary418 x 287 x 22 mm
2.72 kg
640 g - zasilacz
Porty2 x USB 3.0
2 x USB 3.1
2 x Mini Display Port
1 x HDMI
LAN
Czytnik kart SD
Dysk1000 GB, HDD, Hitachi Travelstar 7K1000
HTS721010A9E630

128 GB, SSD, Toshiba HG6
THNSNJ128G8NU
SystemWindows 8.1 Professional, 64-bit
Akumulator55 Wh, Li-Ion, 6-komorowyNapęd optyczny---
Funkcje dodatkoweczytnik kart pamięci
podświetlenie klawiatury
Gwarancja2 lata

 

Pełne specyfikacje dostępnych konfiguracji znajdziecie na stronie produktu w sklepie gameragon.pl

 

Obudowa i solidność wykonania

Już na pierwszy rzut oka notebook robi bardzo dobre wrażenie – aluminiowa obudowa wygląda wyjątkowo atrakcyjnie, a lekko wypukłe kształty zdecydowanie cieszą oko. Na tylnej klapie widać wydatne, „smocze” logo MSI, a dodatkowe oklaski należą się za podświetlaną w trzech sekcjach klawiaturę. Głośniki są na tyle subtelne, że praktycznie niezauważalne – umieszczono je tuż pod ekranem, nie uwydatniając ich w żaden sposób. Matowa obudowa całkiem nieźle broni się przed odciskami palców i innymi zabrudzeniami, a czarny kolor dodaje jej stylu.

 

Elementem wyróżniającym notebooka na tle konkurencji jest jego unikatowa forma – mimo siedemnastocalowej matrycy komputer jest wyjątkowo cienki i lekki. To obecnie najsmuklejsza gamingowa „siedemnastka”, jaka znajduje się na rynku. Do tego dochodzi zaskakująco skromna waga – zaledwie 2,72 kg. Takie połączenie sprawia, że transport komputera nie stanowi najmniejszego problemu.

Jako całość notebook sprawia wrażenie wyjątkowo eleganckiego – w przeciwieństwie do wielu konkurencyjnych modeli brakuje mu dodatkowych ozdób czy zbędnych wodotrysków. Pozytywnie wypada się także wypowiedzieć na temat spasowania poszczególnych elementów – wszystkie części doskonale do siebie przylegają, a obudowa nie trzeszczy nawet pod sporym naciskiem. Słowem: jest naprawdę solidnie.

Docenić należy także sensowny dobór złączy – z lewej strony umieszczono kolejno: LAN, HDMI, 2 x mini-DisplayPort, 2 x USB 3.1 oraz trzy pozłacane porty audio (wyjście słuchawkowe, wejście liniowe i wejście mikrofonowe). Na prawym boku również jest ciekawie – znajdziemy tam blokadę Kensingtona, gniazdo zasilania, czytnik kart SD, 2 x USB 3.0 oraz rzadko dzisiaj spotykaną dziurkę do resetowania BIOSu. Z tyłu brakuje jakichkolwiek złączy, zaś na przedzie umieszczono wyjątkowo rozbudowany panel z kontrolkami stanu urządzenia – dzięki temu możemy łatwo i szybko dowiedzieć się, co w trawie piszczy.

Pod względem komunikacji notebook ma się więc czym pochwalić – szczególne wrażenie robią bardzo szybkie porty USB oraz oddzielne gniazda audio. Narzekać można jedynie na nieco zbyt gęste rozmieszczenie poszczególnych elementów – szerokie pendrive’y będą blokować sąsiadujące złącza.

 

Osprzęt i głośniki

Klawiatura zastosowana w notebooku to popularny model gamingowy, zaprojektowany przez SteelSeries. Mamy tu więc do czynienia z wygodną budową wyspową, cechującą się czterostopniowym podświetleniem z opcją zmiany koloru (i to w każdej z trzech stref podświetlenia). Klawisze cechują się miękkim, krótkim skokiem i odpowiednią odpowiedzią – dzięki temu dobrze sprawią się zarówno podczas gry, jak i pisania.

Klawiatura działa na tyle cicho, że nie będzie nikomu przeszkadzać – pod tym względem jest naprawdę komfortowo. Przyczepić się można co najwyżej do dość upierdliwego klawisza „\”, umieszczonego między spacją oraz prawym Altem, jak również skróconego Entera. Puryści mogą także narzekać na kursory nachodzące na blok numeryczny, ale nie oszukujmy się – praktycznie nikt ich już nie używa.

Nieco gorzej prezentuje się zintegrowany touchpad – ponieważ brakuje w nim wydzielonych przycisków, jego obsługa nie należy do najwygodniejszych. Z drugiej strony warto docenić jego gładką, przyjemną w dotyku powierzchnię, ciche działanie przy kliknięciach oraz wysoką rozdzielczość. Ostatecznie jednak rzadko kto będzie korzystał z gładzika – siłą rzeczy w sprzęcie gamingowym lepiej używać myszki.

Warstwa dźwiękowa to kolejny element, na który należy zwrócić uwagę. W tym przypadku mamy do czynienia z głośnikami Dynaudio, które nawet przy bardzo głośnym odtwarzaniu muzyki nie zniekształcają jej w nieprzyjemny sposób. Nie możemy co prawda liczyć na zbyt głębokie tony niskie, ale jak na standardy typowe dla sprzętu mobilnego, jest naprawdę nieźle.

 

Matryca

Siedemnastocalowa matryca w rozdzielczości Full HD (1920×1080) została wykonana w technologii TN – wiąże to z bardzo krótkim czasem reakcji, który zapobiega smużeniu obrazu. Dużą zaletą jest także matowy charakter ekranu oraz wyjątkowo dobre – jak na matrycę tego typu – odwzorowanie barw. Zaskakująco dobrze wypada także kontrast, wynoszący aż 710:1 – w połączeniu z niemal stuprocentowym pokryciem palety sRGB gwarantuje to żywe, naturalnie wyglądające kolory. Nie trzeba się również obawiać o kąty widzenia – mamy tutaj do czynienia z matrycą wysokiej klasy, dzięki czemu możemy cieszyć się filmami i grami także w towarzystwie znajomych.

Parametry matrycy:

• luminancja: 232 cd/m2

• kontrast: 710:1

• czerń: 0,33 cd/m2

 

Zakres kolorów:

• sRGB: 97%

• NTSC: 67%

• AdobeRGB: 72%

Szczegółowy pomiar:

gs70_lumi

Kąty widzenia matrycy:

gs70_lcd

 

Obsługa podzespołów i opcje rozbudowy

Otwarcie notebooka nie jest szczególnie kłopotliwe – wystarczy odkręcić kilka śrub i gotowe. Jeśli chodzi o opcje modyfikacji, to wymienić można dysk twardy oraz RAM. Mamy tu więc do czynienia ze standardowym rozwiązaniem, typowym dla notebooków tej klasy.

 

Testy wydajności

Jak na urządzenie o niewielkiej wadze i mobilnym charakterze, notebook może imponować wydajnością. W pierwszej kolejności warto wspomnieć o nowoczesnym procesorze Intel Core i7 6700HQ, opartym na architekturze Skylake. W porównaniu z poprzednimi generacjami od razu zauważalna jest lepsza termika układu oraz niższe TDP (45 W zamiast 47 W), co ułatwia chłodzenie urządzenia. Pod względem czystej mocy obliczeniowej również jest bardzo dobrze, co potwierdzają wyniki w benchmarku Cinebench. Widać tutaj wyraźny postęp względem Haswelli, ale lekki spadek w stosunku do generacji Broadwell – wynika to głównie z różnic w taktowaniu oraz litografii (22 nm w Haswellu i 14 w Skylake’u oraz Broadwellu). Co typowe dla procesorów Intel Core i7, mamy tutaj do czynienia z technologią Hyper Threading – dzięki temu cztery rdzenie przekładają się na osiem wątków.

 

Bardzo pozytywnie należy ocenić także zastosowaną kartę graficzną – nVidia GeForce GTX 970M to wyjątkowo wydajny układ, występujący w notebookach z wyższej półki cenowej. W testach 3DMark 11 deklasuje ona popularny, a przy tym znacznie tańszy model GTX 960M – wzrost wydajności wynosi około 40%. W przypadku testów opartych na benchmarkach Unigine przepaść nie jest już tak ogromna, ale nadal bardzo zauważalna – wynosi od kilku do kilkunastu klatek na sekundę. Warto wspomnieć, że różnica zwiększyła się wraz z aktualizacją sterowników nVidii – wszystkie wersje powyżej 358.91 dodatkowo spowalniają słabszy z układów.

 

Ciekawie prezentują się także wyniki w najnowszym benchmarku 3D Mark, podzielonym na kilka mniejszych testów o różnym stopniu skomplikowania. Tutaj da się zauważyć prostą prawidłowość – im bardziej wymagający test, tym większa różnica na korzyść „siedemdziesiątki”. Jak łatwo się domyśleć, przekłada się to także na gry – przy tytułach, w których poczciwa „sześćdziesiątka” dostaje zadyszki, GTX 970M staje na wysokości zadania.

Notebook dysponuje także zintegrowanym układem graficznym Intel HD 530, będącym standardowym rozwiązaniem pozwalającym na przedłużenie pracy na baterii. Jakby nie patrzeć, do przeglądania Internetu oraz pracy biurowej nie potrzebujemy dużej mocy.

 

Notebook wyposażono w dwa dyski twarde – talerzowy o pojemności 1 TB oraz SSD 128 GB. Takie rozwiązanie jest bardzo rozsądnym kompromisem pomiędzy szybkością transferu oraz wielkością dysku – na szybszym SSD warto trzymać system oraz kilka najczęściej wykorzystywanych aplikacji, natomiast HDD przeznaczyć na większość gier i multimediów.

Testowane dyski nie odstają pod względem szybkości transferów od rozwiązań obecnych w konkurencyjnych maszynach. Jak już wspomniano, ze względu na złącze M.2 podpięte pod PCIe x4 wykorzystujące NVM Express możliwe jest uzyskanie znacznie wyższych prędkości, ale otrzymany przez nas model dysku nie był w stanie wykorzystać tej opcji. Dobrym pomysłem jest więc wymiana dysku SSD na model wykorzystujący możliwości tego nowoczesnego interfejsu.

 

Wydajność w grach

Nie ma co kryć – ten notebook ma mocne kopyto. GS70 6QE jest w stanie poradzić sobie z dowolną grą na wysokich ustawieniach, a opcja ultra w większości przypadków nie stanowi dla niego żadnego wyzwania. Dość wymagające tytuły, takie jak LotR: Shadow of Mordor oraz Batman Arkham Origins chodziły płynnie w dowolnych ustawieniach, zaś podczas zabawy z GTA V ze wszystkimi bajerami liczba klatek prawie nigdy nie spadała poniżej 30. Jedyne realne spadki wydajności były zauważalne w Wiedźminie 3 w konfiguracji Uber – taka ilość fajerwerków jest jednak w stanie zarżnąć niemal każdy komputer. W ogólnym rozrachunku należy więc ocenić komputer jako bardzo wydajny.

 

 

 

 

 

 

 

W przypadku notebooka z dwoma dyskami nie sposób nie odnieść się do Total War: Rome II – gry znanej z powolnego transferu danych (wczytywanie sejwów, ładowanie map etc.). Jeśli zainstalować ją na dysku SSD, wszystkie kłopoty rozwiążą się same – gra nie tylko będzie działać lepiej, ale szybkość doczytywania również nie będzie pozostawiać wiele do życzenia.

 

Kultura pracy

Tak wysoka wydajność komputera musi nieść za sobą pewne ograniczenia. Tutaj nie ma większego zaskoczenia: z dużą mocą wiąże się nienajlepsza kultura pracy. Wierzchnia część obudowy potrafi nagrzać się do 46°C pod pełnym obciążeniem, zaś spód potrafi osiągnąć temperaturę nawet do 49°C. Oznacza to, że trzymając komputer na kolanach będziemy odczuwali wyraźny dyskomfort – nawet jeśli nosimy dobre spodnie. Z drugiej strony trzeba przyznać, że rozkład gorąca został dobrze przemyślany – najcieplejszy jest ten obszar notebooka, którego nikt raczej nie będzie dotykał palcami: pusta przestrzeń ponad klawiaturą. W okolicach klawiszy WSAD temperatura rzadko przekracza 40°C, co nie jest szczególnie uciążliwe.

Z tematem termiki nieodłącznie wiąże się zagadnienie systemu chłodzenia. Podzespoły notebooka nie są w żaden sposób zagrożone: średnia temperatura procesora pod pełnym obciążeniem to 53°C, zaś karty graficznej: 85°C. Zachowanie względnie niskich temperatur wiąże się jednak z intensywną pracą obu wiatraczków pracujących w notebooku. O ile przy zwykłej pracy biurowej czy przeglądaniu Internetu są one ledwo słyszalne, o tyle podczas intensywnej rozgrywki potrafią zagłuszyć muzykę w grze. Nie ma w tym żadnej przesady – w skrajnych przypadkach chłodzenie potrafi emitować hałas o skali 58 dB. Komputer działa więc na tyle głośno, że usłyszeć go może nawet osoba siedząca w przeciwległym kącie sporego pokoju (sprawdzone eksperymentalnie).

 

Pulpit – niewielkie obciążenie

gs70_up_cold

Pulpit – duże obciążenie

Spód – niewielkie obciążenie

gs70_bottom_cold

Spód – duże obciążenie

 

Czas pracy na baterii

Nie za dobrze prezentują się także osiągi baterii. Przeglądając strony internetowe możemy liczyć na niecałe trzy godziny pracy, zaś w czasie intensywnej gry – mniej niż godzinę. Tak skromne wyniki stawiają pod znakiem zapytania mobilny charakter urządzenia. Przez to wypada traktować GS70 6QE bardziej jako zgrabny zamiennik dla komputera stacjonarnego niż dobrego towarzysza podróży.

 

 

Podsumowanie

GS70_6QE_ocenaMSI GS70 6QE to ciekawa propozycja dla graczy, którzy nie znoszą kompromisów w temacie wydajności w grach. Komputer wyposażono w na tyle silne podzespoły, że nie oprą mu się nawet najbardziej wymagające tytuły. Warto także podkreślić jego wyjątkowo elegancki i smukły wygląd, jak również pochwalić najwyższej klasy matrycę TN.

Z drugiej strony nie da się ukryć, że notebook może odstraszyć część użytkowników głośnym działaniem oraz wysokimi temperaturami – tego typu problemom powinna jednak zapobiec dobra podkładka chłodząca. Jeśli więc zależy nam przede wszystkim na dostępie do najnowszych gier w ustawieniach ultra, a nie zraża nas kulejąca kultura pracy, zdecydowanie warto dać temu modelowi szansę.

 

Mocne stronySłabsze strony

  • bardzo elegancki design

  • smukła obudowa i dobry dobór portów

  • bardzo mocne podzespoły

  • wysoka wydajność w grach

  • zaskakująco dobra matryca TN


  • kiepska kultura pracy

  • krótki czas pracy na baterii

  • wysokie temperatury obudowy

Zachęcamy do zapoznania się z ofertą MSI GS70 6QE w sklepie GameRagon.pl

lab_gameragon_dolny_banner

    • Lenovo Y700
    • MSI Nightblade MI2
    • MSI GT72
    • Akcesoria dla graczy
    Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
    © GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
    Menu
    Komunikat od Lab-GameRagon.pl

    Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

    Przekierowanie nastąpi za 10s