facebook

MSI GT72S 6QF – recenzja

Maciej Kozłowski,
25 lutego 2016

 

Słowo wstępu

Chociaż różni gracze mają różne potrzeby, to jednak wspólnym mianownikiem do ich zaspokojenia pozostaje wydajność komputera. Pod tym względem recenzowany notebook to istne monstrum: procesor Intel Skylake i7-6820HK już sam w sobie jest bardzo mocny, zaś odblokowany mnożnik pozwala na dodatkowe podkręcenie jego taktowania. Do tego dochodzi znana z komputerów stacjonarnych grafika nVidia GeForce GTX 980, będąca najmocniejszym układem dostępnym w notebookach (nieco za nią znajduje się GTX 980M).

To nie koniec festiwalu szaleństw. Wymienionym podzespołom towarzyszą bowiem 32 GB pamięci DDR4 2133 MHz, które aż nadto wystarczają do cieszenia się grami. Ponieważ od przybytku głowa nie boli, można je dodatkowo rozbudować do imponujących 64 GB – taka ilość pamięci potrzebna jest jednak tylko użytkownikom zawodowo zajmującym się obróbką grafiki komputerowej.

Kolejnym elementem powodującym opad szczęki jest dobór dysków twardych. W GT72S 6QF znajdziemy nie tylko talerzowy dysk HDD 1 TB, ale i dwa dodatkowe SSD 256 GB M.2 NVMe spięte w RAID 0 (lub Super Raid 4, jak chce MSI). Takie połączenie gwarantuje oszałamiające prędkości zapisu i odczytu, co docenimy zarówno podczas uruchamiania systemu, jak i użytkowania najbardziej wymagających aplikacji.

Specyfikacja

ProcesorIntel Core i7 6820HK
4 rdzenie, 8 wątków
od 2,7 do 3,6 GHz
8 MB cache, 14 nm
TDP - 45 W
GrafikanVidia GeForce 980, 8 GB GDDR5
Intel HD 530
Ekran17,3 cala, 1920 x 1080 – Full HD
matryca IPS
LP173WF4-SPF1
RAM32 GB, DDR4
maks. 64 GB
Wymiary i waga427 x 293 x 52 mm
3,91 kg - waga z baterią
962 g - zasilacz
Porty6 x USB 3.0
1 x Thunderbolt
1 x Mini Display Port
1 x HDMI
LAN
Czytnik kart SD
4 x złącza audio (słuchawki, mikrofon, line-in, line-out)
Dysk1000 GB, HDD
Hitachi Travelstar 7K1000
HTS721010A9E630

512 GB, SSD
2 x Toshiba XG3 M.2 SSD 256 GB (Raid 0)
THNSN5256GPU7
SystemWindows 10 Home, 64-bit
Akumulator83 Wh, Li-Ion, 9-komorowyNapęd optycznyMatshita BD-MLT UJ272
Funkcje dodatkoweczytnik kart pamięci
podświetlenie klawiatury
roczna licencja XSplit Gamecaster
płyta ze sterownikami
Gwarancja2 lata

 

Obudowa i solidność wykonania

MSI GT72S 6QF z pewnością zwraca uwagę – zdążyliśmy się już przyzwyczaić do notebooków gamingowych z czarno-czerwoną lub czarno-srebrną obudową, jednak akcenty są zwykle rozłożone inaczej. W przypadku tego komputera nie ma mowy o jakichkolwiek ustępstwach – cała klapa została stworzona ze szczotkowanego aluminium, pofarbowanego na krwistoczerwony kolor. Jej powierzchnię ozdobiono sylwetką smoka znanego z logo MSI. Poza tym oko samego jaszczura świeci się, kiedy urządzenie jest włączone – fajerwerków jest więc co nie miara. MSI GT72S 6QF z pewnością zwraca uwagę – zdążyliśmy się już przyzwyczaić do notebooków gamingowych z czarno-czerwoną lub czarno-srebrną obudową, jednak akcenty są zwykle rozłożone inaczej. W przypadku tego komputera nie ma mowy o jakichkolwiek ustępstwach – cała klapa została stworzona ze szczotkowanego aluminium, pofarbowanego na krwistoczerwony kolor. Jej powierzchnię ozdobiono sylwetką smoka znanego z logo MSI. Poza tym oko samego jaszczura świeci się, kiedy urządzenie jest włączone – fajerwerków jest więc co nie miara.

Dzięki agresywnej kolorystyce klapy, ślady palców nie są na niej szczególnie widoczne (chociaż szybko się mnożą). Pozostałe elementy obudowy wykonano z wysokiej klasy czarnego tworzywa sztucznego o lekko chropowatej powierzchni. Dzięki temu notebook dobrze leży w dłoniach i raczej nie wyślizgnie się nam w czasie transportu. W połączeniu z przyjemnym dla oka designem oraz dodatkowymi ozdobnikami na przednim i tylnym panelu daje to sprzęt o ciekawych walorach estetycznych.

Notebook prezentuje się równie dobrze również po otwarciu klapy. Obszar roboczy, na którym umieszczono touchpad, stanowi metalową tabliczkę którą zamocowano na plastikowej powierzchni (ozdobiono ją smoczym logo MSI). Wielokolorowa klawiatura SteelSeries jak zawsze robi dobre wrażenie, a głośniki schowano tuż pod ekranem, w dość szerokim, dziurkowanym pasie idealnie wtapiającym się w bryłę urządzenia. Cieszy także matowe obramowanie samego ekranu, choć skrytykować można wystającą na zewnątrz, błyszczącą obwolutę.

 

Notebook sprawia wrażenie niezwykle solidnego – i taki jest w istocie. Waga niemal 4 kg nie czyni z niego najlepszego towarzysza podróży, ale trzeba przyznać, że poszczególne elementy zostały bardzo dobrze spasowane. Zawias stawia odpowiedni opór, a masa zasadniczej części notebooka pozwala na pochylanie ekranu jedną ręką. Obudowa nie wygina się zbyt mocno pod naciskiem, nie ma też mowy o zniekształceniach obrazu przy nacisku na klapę.

Bardzo duże brawa należą się za dobór złączy, który jest w tym modelu nie tylko bardzo bogaty, ale i dobrze rozplanowany. Poszczególne gniazda są umieszczone w odpowiednich odległościach od siebie, dzięki czemu nie będziemy ich sobie blokować. Osoby praworęczne z pewnością ucieszy fakt, że dwa złącza USB 3.0 umieszczone na prawej ściance ulokowano w tylnej jej części – bliżej przodu znajduje się natomiast nagrywarka Blu-ray. Lewy bok został za to zapełniony czterema kolejnymi portami USB 3.0, poprzedzonymi czterema pozłacanymi gniazdami audio (line-in, line-out, mikrofon, słuchawki) oraz czytnikiem kart SD. Rozsądnie wykorzystano także tył notebooka, na którym znajdziemy: blokadę Kensingtona, miniDisplayPort, Thunderbolt 3, HDMI, wyjście LAN oraz złącze zasilania. Przód komputera pozostawiono niezagospodarowany – znajdują się na nim jedynie dwie podłużne diody.

Osprzęt i głośniki

Klawiaturę wykorzystaną w GT72S 6QF znamy z wielu innych gamingowych notebooków od MSI. SteelSeries jak zwykle stanęło na wysokości zadania, dostarczając klawisze o miękkim, cichym, ale odczuwalnym skoku i satysfakcjonującej odpowiedzi. Trójstopniowe podświetlenie można łatwo skonfigurować dzięki dołączonej aplikacji, swobodnie żonglując kolorami, trybami oraz indywidualnie dostosowując każdą ze stref oświetlenia.

Niestety nie ma róży bez kolców. Podobnie jak w wielu innych modelach od SteelSeries, tak i tutaj napotkamy klawisz „\” wciśnięty bezsensownie między spację a prawy Alt. Ponadto klawisze kursorów nie są w żaden sposób oddzielone od reszty, a strzałka w prawo nachodzi na blok numeryczny. Lekko rozczarowuje także brak klawiszy makro, których moglibyśmy spodziewać się po sprzęcie gamingowym podobnej klasy.

W miejscu makr – na lewo od klawiatury – umieszczono pięć innych przycisków. Są to kolejno: włącznik notebooka, przełącznik GPU, przycisk wymuszający maksymalne obroty wiatraków, klawisz XSplit oraz przełącznik SteelSeries. Warto wspomnieć, że drugi z wymienionych przycisków nie działa, a notebook nie obsługuje technologii Optimus.

 

Całkiem dobrze sprawdza się zintegrowany touchpad, ulokowany pod klawiaturą, ale nieco po lewej. Jego powierzchnia jest gładka i miła w dotyku, a obsługiwać go można kilkoma palcami równocześnie (funkcja multitouch). Duże przyciski umieszczone pod gładzikiem są stosunkowo ciche, a przy tym bardzo responsywne. Chociaż w notebooku gamingowym wskazane jest korzystanie z myszki, to jednak warto docenić dbałość projektantów także o ten element komputera.

Niemały podziw budzi warstwa audio notebooka – mamy tutaj do czynienia z wysokiej klasy głośnikami Dynaudio z subwooferem, które zapewniają wyjątkowo dobre odwzorowanie dźwięków. Naprawdę niewiele jest laptopów, które mogłyby konkurować z GT72S 6QF pod względem czystości dźwięku oraz „ciężaru” basów – chyba tylko Asus G751 prezentuje się lepiej. Do tego dochodzą cztery wspomniane wcześniej, pozłacane złącza audio oraz oprogramowanie dodatkowo wspierające doznania gracza (ESS SABRE HiFi Audio oraz Nahimic Audio Enhancer).

Matryca

MSI przyzwyczaiło nas do tego, że notebooki z serii GT wyróżniają się dobrymi matrycami. Nie inaczej jest i tym razem – mamy tu do czynienia z siedemnastocalową matrycą IPS z szerokimi kątami widzenia i dobrym odwzorowaniem kolorów (93% sRGB, 69% NTSC). Pochwalić wypada także wysoki kontrast (690:1) oraz dużą luminancję (353). Do tego dochodzi specjalne oprogramowanie MSI True Color, które dodatkowo śrubuje parametry monitora – wyniki testów odwzorowania barw są wówczas o kilka procent wyższe. Jak można się było spodziewać, ekran w pełni wspiera technologię G-Sync, dzięki której unikniemy nieprzyjemnego efektu tearingu.

Parametry matrycy:

• luminancja: 353 cd/m2

• kontrast: 690:1

• czerń: 0,52 cd/m2

Zakres kolorów:

• sRGB: 93%

• NTSC: 69%

• AdobeRGB: 72%

Szczegółowy pomiar:

g771JW_lumi

Kąty widzenia matrycy:

asus_g771jw_lcd

 

Obsługa podzespołów i opcje rozbudowy

Projektantów z MSI pochwalić należy także za ułatwiony dostęp do podzespołów notebooka – po odkręceniu kilku śrubek wystarczy podważyć obudowę. W ten sposób możemy dostać się do karty graficznej na złączu MXM 3.0 (jest wymienna), kości RAMu (2 złącza są widoczne od razu, 2 następne ukryto pod klawiaturą), baterii BIOSu, dysku talerzowego oraz dwóch dysków SSD M.2 schowanych pod osobną płytką. Nieco dziwić może jedynie pusta kieszeń na drugi dysk talerzowy, jest bowiem pozbawiona jakichkolwiek złącz.

 

Możliwości rozbudowy notebooka są wyjątkowo duże – wymienić nie da się jedynie procesora, który jest na stałe wlutowany w płytę główną. Poza tym można w prosty sposób zmodyfikować praktycznie każdy element bazowej konfiguracji.

Testy wydajności

MSI GT72S 6QF stworzono z myślą o prawdziwych entuzjastach gier komputerowych, dlatego wyposażono go w najmocniejsze podzespoły. Już specyfikacja procesora może imponować – oparty na architekturze Skylake procesor Intel Core i7 6820HK oferuje częstotliwości od 2,7 do 3,6 GHz i 8 MB cache przy litografii 14 nm i TDP wynoszącym 45 W. To oczywiście tylko początek, ponieważ odblokowany mnożnik pozwala na znaczne podkręcenie częstotliwości. O tym, jak przekłada się to na osiągi w grach i innych aplikacjach, nie trzeba chyba tłumaczyć. Warto jednak zaznaczyć, że zabawy z overclockingiem powinny podejmować się jedynie osoby doświadczone w tym temacie.

 

 

 

 

Nie sposób pominąć także karty graficznej – stacjonarna nVidia GeForce GTX 980 stanowi obecnie najmocniejszy układ, jaki da się zamontować w notebooku. Egzemplarz wykorzystany w testowanym notebooku obsługuje ponadto aż 8 GB GDDR5, nie zaś 4 GB, jak w przypadku starszych edycji. W połączeniu z 2048 jednostkami CUDA, szyną o szerokości 256 bitów oraz wysokim taktowaniem daje to znacznie wyższą wydajność, niż większość gier w rozdzielczości Full HD jest w stanie sensownie wykorzystać. To samo dotyczy zresztą pamięci zawartej w kościach – 32 GB RAM aż nadto wystarcza do komfortowego grania. Warto w tym momencie zaznaczyć, że powyższa konfiguracja została stworzona z myślą o podłączenia notebooka do zewnętrznego monitora 4K – stąd tak duży zapas mocy.

Powyższe wywody doskonale obrazują wyniki testów w benchmarkach graficznych. W Unigine Valley 1.0 w konfiguracji extreme HD średnia ilość klatek wynosiła 66 – czyli o 10 klatek więcej niż w MSI GT72S 6QE z mobilnym układem GTX 980M. Podobnie prezentują się wyniki w Unigine Heaven 4.0 w ustawieniach extreme i rozdzielczości Full HD: średnia 63 klatek na sekundę to wynik o 7 wyższy niż we wspomnianym, nieco mniej wypasionym modelu.

 

 

O pewne porównanie prosi się także MSI GT80, będący alternatywą dla recenzowanego notebooka. W przypadku „osiemdziesiątki” mamy do czynienia z dwiema kartami GTX 970M spiętymi w SLI, które powinny gwarantować podobne osiągi co pojedynczy GTX 980. Potwierdzają to również testy, w których różnice w benchmarkach graficznych oscylowały na granicy błędu statystycznego.

Na marginesie można wspomnieć, że poza dedykowaną grafiką GT72S 6QF dysponuje także zintegrowanym układem Intel HD 530. W przypadku testowanego przez nas modelu była ona jednak domyślnie wyłączona i nie dało się jej uruchomić nawet przy użyciu specjalnego przycisku, który powinien do tego służyć.

 

 

Bardzo ciekawie prezentuje się konfiguracja dysków twardych – poza standardowym HDD o prędkości 7200 rpm otrzymujemy także dwa dyski SSD M.2 NVMe o pojemności 256 GB spięte w RAID 0. Dzięki temu dysponujemy zarówno znaczną przestrzenią, jak i ultraszybkimi transferami, o których pomarzyć mogą nie tylko posiadacze zwykłych dysków talerzowych, ale i pojedynczych SSD. Rezultatem jest nie tylko błyskawiczne uruchamianie systemu, ale i odczuwalnie szybsze ładowanie zapisanych stanów gry (o ile posiadamy je właśnie na tym dysku).

 

 

 

 

 

 

 


Wydajność w grach

Możliwości notebooka są widoczne nie tylko w benchmarkach, ale przede wszystkim w grach. Ten komputer zdecydowanie ma się czym pochwalić – średnie osiągi są o kilkanaście, a momentami kilkadziesiąt klatek lepsze niż w modelach GT72S 6QE czy nawet GT80. W gruncie rzeczy nie istnieje żadna gra, która byłaby w stanie zmusić tego potwora do zadyszki – nawet Wiedźmin 3 w ustawieniach Uber wyrabia stabilne 46 klatek na sekundę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pewną ciekawostką jest to, że wysokie osiągi w grach stały się dostępne dopiero po aktualizacji BIOSu – wersja, która była domyślnie zainstalowana, nie pozwalała notebookowi na właściwe rozwiniecie skrzydeł.

 

 

Kultura pracy

Jak na komputer z tak potężnymi podzespołami, GT72S 6QF jest zaskakująco chłodny. Jego obudowa praktycznie nigdy nie nagrzewa się powyżej 40°C – wyższe temperatury zdarzają się tylko na spodniej części urządzenia. Oczywiście podkręcenie procesora poskutkuje gorszą termiką; używając odpowiedniego przycisku możemy jednak wymusić maksymalny obrót wiatraków, który obniży temperaturę procesora nawet o kilkanaście stopni.

 

Oczywiście coś za coś – wydajne chłodzenie generuje pewien hałas, który w recenzowanym notebooku jest dość odczuwalny. Podczas przeglądaniu Internetu nie przekracza on komfortowych 35 dB, ale podczas grania potrafi dobić do wyraźnie słyszalnych 46 dB. Jeśli chcemy całkowicie zagłuszyć otoczenie, zawsze możemy wymusić na wiatrakach pełną moc – wówczas musimy się jednak liczyć z hałasem sięgającym 51 dB.

 

 

Pulpit – niewielkie obciążenie

asus_g771jw_up_cold

Pulpit – duże obciążenie

Spód – niewielkie obciążenie

gs70_bottom_cold

Spód – duże obciążenie

 

Czas pracy na baterii

Niezbyt dobrze prezentują się także osiągi baterii. Pomijając już fakt, że wydajność komputera odłączonego od gniazdka leci na łeb na szyję (co jest raczej oczywiste), sam czas pracy na akumulatorze również nie robi dobrego wrażenia. 74 minuty grania to raczej słaby wynik, podobnie jak 170 minut przeglądania Internetu. Ponieważ mobilność notebooka jest ograniczona, należy traktować go jako alternatywę dla komputera stacjonarnego.

 

 

 

Podsumowanie

 

GT72S 6QF jest prawdziwym demonem wydajności. Nie tylko wygląda dużo agresywniej niż model 6QE, ale i ma wyraźnie mocniejszego kopa. Pozaocena podatnym na podkręcanie procesorem oraz potężną kartą graficzną wyróżniają go także bardzo szybkie dyski twarde, dobra matryca, perfekcyjny dobór portów oraz wyjątkowo udane audio. Trzeba oczywiście pamiętać, że pokaźne gabaryty oraz masa urządzenia czynią z niego raczej zamiennik dla stacjonarnego komputera, niż mobilne centrum do gier. W ostatecznym rozrachunku GT72S 6QF stanowi wymarzony sprzęt dla każdego gracza.

Mocne stronySłabsze strony

  • wyróżniający się design

  • ekstremalna wydajność

  • bardzo mocne podzespoły

  • świetne audio

  • perfekcyjny dobór złączy


  • słaba mobilność

  • dość głośne chłodzenie

Zachęcamy do zapoznania się z ofertą MSI GT72S w sklepie GameRagon.pl

 

lab_gameragon_dolny_banner

    • Lenovo Y700
    • MSI Nightblade MI2
    • MSI GT72
    • Akcesoria dla graczy
    Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
    © GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
    Menu
    Komunikat od Lab-GameRagon.pl

    Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

    Przekierowanie nastąpi za 10s