facebook

MSI PE60 6QE – recenzja

Tomasz Bazylewicz,
30 czerwca 2016

msi_pe60_6qe

„Wilk w owczej skórze” – tak właśnie można określić notebooka MSI PE60 6QE. Maszynę pierwotnie zaprojektowano z myślą o segmencie biznesowym, jednak dzięki swoim parametrom oraz ogólnej ergonomii obudowy może sprawdzić się jako dobry sprzęt dla wymagającego gracza. Postanowiliśmy poddać tę śmiałą teorię próbie.

Pierwsze wrażenie

Notebook PE60 6QE – następca modelu 2QE – to lekka i jednocześnie poręczna maszyna. Masa własna komputera wynosi 2,4 kg, co przy 15-calowej matrycy daje nam synonim mobilności. Ponadto zasilacz swoimi gabarytami i wagą wynoszącą niecałe 0,5 kg nie będzie przeszkadzać podczas transportu notebooka na większe odległości.

Niewielka masa komputera jest także rezultatem zastosowanych materiałów. Większość obudowy zbudowano w oparciu o solidne tworzywo sztuczne, na froncie klapy imitujące aluminium, zaś pozostałe komponenty to czarny plastik o matowej fakturze. Pod względem designu MSI PE60 6QE to jeden z lepiej zaprojektowanych notebooków, jaki przyszło nam testować. Konstrukcja urzeka przede wszystkim prostotą sylwetki i minimalizmem detali. Niestety są i pewne minusy. Mamy zastrzeżenia chociażby do wykonania plastikowych zawiasów trzymających ekran, a dokładniej do ich żywotności.

Precyzyjny touchpad idealnie wkomponowuje się w obudowę. Działa sprawnie i bez zarzutu, podobnie jak fizyczne przyciski lewego i prawego kliku zastępujące myszkę. Klawiatura o przejrzystym układzie posiada dodatkową sekcję klawiszy numerycznych. Ponadto wyposażono ją w podświetlanie, podlegające trzystopniowej regulacji jasności lub ewentualnemu całkowitemu wyłączeniu diod. Z ciekawostek warto jeszcze wspomnieć o fizycznym przycisku aktywującym pełną moc wentylatorów chłodzących komponenty wewnątrz komputera. Podobną funkcję znajdziemy w topowych konstrukcjach MSI i teoretycznie może ona przydać się podczas długich sesji.

Z lewej strony obudowy mamy pod ręką port RJ-45, dwa USB 3.0, jedno USB 3.0 typu C, HDMI oraz mini-DisplayPort wspierający standard rozdzielczości 4K przy odświeżaniu rzędu 60 Hz. Nie mogło oczywiście zabraknąć osobnych pozłacanych wyjść mini jack dla słuchawek i mikrofonu. Z prawej strony czeka na użytkownika jeszcze jeden port USB, tym razem w standardzie 2.0, czytnik kart pamięci 3 w 1 obsługujący formaty D/SDHC/SDXC. Nie pominięto też napędu DVD.

Kilka słów należy jeszcze napisać o nagłośnieniu. Wzorem swoich droższych braci sygnowanych logiem MSI PE60 wyposażono w system Dynaudio. Nie powala on mocą tudzież jakością brzemienia i zdecydowanie będzie mieć problemy z poprawnym wypełnieniem dźwiękiem pomieszczenia większego niż 8 metrów kwadratowych, ale spokojnie powinien wystarczyć do codziennych zastosowań. Głośniki cechują się wypośrodkowaną średnicą i wyeksponowanymi tonami wysokimi. Ich największą bolączką są niestety tony niskie, które są praktycznie nieobecne, co ogólnie powoduje niekiedy wręcz płaskie brzmienie. Układ dźwiękowy to zwykła „integra”, ale poprzez wtyczkę jack 3,5 mm radzi sobie znacznie lepiej zarówno z mocniejszymi słuchawkami, jak i budżetowym sprzętem Hi-Fi. Wtenczas nie brakuje przestrzeni brzmienia, dynamiki oraz basu.

Konfiguracja i możliwości rozbudowy

PE60 został szczodrze obdarzony przez producenta. Na pokładzie mamy żwawy procesor szóstej generacji Intela Core i7 6700HQ, pracujący domyślnie z taktowaniem 2,6 GHz oraz częstotliwością 3,3 GHz przy większym obciążeniu. Jest to model o zablokowanym mnożniku, więc wszelkie próby samodzielnego podkręcenia CPU będą mieć ten sam rezultat – nie podniesiemy taktowania nawet o kilka symbolicznych MHz. W kontekście notebooka nie jest to wada, a raczej ogromna zaleta, szczególnie gdyby nasz komputer miał wpaść w niepowołane ręce majsterkowicza.

Procesor współpracuje z pamięciami typu DDR4 o zegarze 2133 MHz. Testowany model wyposażono w 8 GB RAM-u, ale z powodzeniem jesteśmy w stanie rozbudować ogólną wartość do 32 GB. Sporym zaskoczeniem jak na segment biznesowy jest zastosowanie karty graficznej GTX 960M, która pozwoli uruchomić najnowsze gry nawet w wysokich ustawieniach graficznych. GeForce pracuje pełną parą jedynie w wymagających aplikacjach 3D, natomiast w spoczynku przechodzi w stan tymczasowego uśpienia, cedując swoje obowiązki na układ Intel HD Graphics 530, wystarczający w zupełności do codziennych zadań i korzystania z multimediów.

Komputer użyczony dla Lab-GameRagon wyposażono w dysk twardy Western Digital z serii Blue o pojemności 1 TB. Mimo że zamontowany model nie jest demonem szybkości, bowiem maksymalna prędkość talerzy wynosi 5400 rpm, to radzi sobie całkiem sprawnie przy różnego rodzaju zadaniach. Oczywiście komputer można rozbudować o inne nośniki danych, np. zastępując klasyczną „talerzówkę” dyskiem SSD lub zainstalować takowy w miejsce napędu optycznego (wymaga to zakupu odpowiedniej kieszeni). PE60 6QE pozwala także na zamontowanie nowej generacji dyski SSD M.2.

ProcesorIntel Core i7 6700HQ
4 rdzenie, 8 wątków
od 2,6 do 3,5 GHz
6 MB cache, 14 nm
TDP - 45 W
GrafikanVidia GeForce GTX 960M, 2 GB GDDR5

Intel HD Graphics 530
Ekran15,6 cala, 1920 x 1080 – Full HD
matryca TN
RAM8 GB, DDR4, 2133 MHz
maks. 32 GB
Wymiary i waga260 x 383 x 27 mm
2,4 kg
450 g - zasilacz
Porty1 x USB 2.0
2 x USB 3.0
1 x USB 3.0 Typ C
1 x Mini Display Port
1 x HDMI
1 x RJ45 LAN
Czytnik kart SD
2 x złącza audio (słuchawki, mikrofon)
Dysk1000 GB, HDD
WD Blue, 5400RPM
WD10JPVX
SystemWindows 10 Home, 64-bit
Akumulator42Wh, Li-Ion, 6-komorowyNapęd optycznyNagrywarka DVD
Funkcje dodatkowepodświetlenie klawiatury
możliwość rozbudowy o dysk SSD 2,5" i M.2
Gwarancja2 lata

Więcej konfiguracji notebooków MSI na GameRagon.pl

Testy wydajności – benchmark

Test możliwości procesora i7-6700HQ.

Test wydajności graficznej dla GeForce GTX 960M.

Test wydajności całej platformy.

Test dysku twardego za pomocą programu HD Tune i CrystalDiskMark.

msi_pe60_6qe_dyski

Testy wydajności – gry

Na pierwszy rzut oka uzyskane wyniki mogą nie powalać, ale w praktyce notebook pozwala na grę przy wysokich ustawieniach detali w rozdzielczości 1080p. Co ważniejsze gwałtowne i nagłe spadki wyświetlanych klatek na sekundę były rzadkością. Całość pomiarów wykonano na sterownikach nVidia 359.40.

 

Matryca

Notebook MSI PE60 6QE wyposażono w panel produkcji Innolux, model N156HGE-EA1 o przekątnej 15,6 cala. Ekran bazuje na matrycy TN o natywnej rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli przy odświeżaniu 60 Hz. Co ciekawe, jego poprzednik – 2QE – posiadał ekran PLS Samsunga. Deklarowana przez producenta wartość jasności matrycy wynosi 300 cd/m2. Po odpowiedniej kalibracji programem Spyder4Elite wartość ta ostatecznie jest znacznie mniejsza, ustępując pod tym względem popularnym panelom IPS. Słabą stroną są także kąty widzenia, szczególnie przy dużym odchyleniu ekranu do tyłu.

Zazwyczaj od matryc TN nie wymaga się wiele, jednak w tym przypadku zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni – reprodukcja barw sRGB na poziomie 97% i AdobeRGB rzędu 82% potrafi zawstydzić niejeden topowy notebook z matrycą IPS. Ponadto zdecydowanie dużym plusem matrycy jest responsywność, co docenimy w dynamicznych grach.

Parametry matrycy:

• luminancja:216 cd/m2

• kontrast: 90:1

• czerń: 2,34 cd/m2

Zakres kolorów:

• sRGB: 97%

• AdobeRGB: 82%

Szczegółowy pomiar:

luminacja_pe60

Kąty widzenia matrycy:katy_matrycy_pe60

Hałas i temperatury

W spoczynku komputer wydaje słyszalny, ale na szczęście nieirytujący szum na poziomie 37 dB. Natomiast pod obciążeniem, zarówno podczas katowania benchmarkami, jak i rozgrywki w Wiedźmina 3, generowany dźwięk wentylatorów kształtował się w granicach 43 dB. Skąd takie wyniki? W spoczynku działa jedynie jeden wiatrak, który, aby utrzymać niską temperaturę komponentów notebooka, musi nadrobić trochę pracy. Dopiero pod obciążeniem do akcji wkracza drugi wentylator z prawej strony, równoważąc ilość pracy między dwie jednostki.

Nie gorzej prezentują się ogólne temperatury. W spoczynku procesor pracował ze średnią wartością 34 stopni Celsjusza, natomiast zintegrowany układ graficzny Intela nie przekraczał 38 stopni. Po ponad godzinnej pracy w programie Heaven Benchmark uśredniona temperatura procesora wynosiła około 60 stopni Celsjusza, zaś GTX-a 960M niespełna 64 stopnie.

Pulpit – spoczynektemp_up_cold

 

Pulpit – obciążenietemp_up_hot

 

Spód – spoczynektemp_bottom_cold

 

Spód – obciążenietemp_bottom_hot

Warto wspomnieć także, iż obudowa również nie ulegała nadmiernemu nagrzaniu, prezentując przyzwoite wartości w spoczynku oraz pod obciążeniem – prezentują to powyżej zamieszczone grafiki.

Pobór energii i praca na baterii

Konsumpcja energii testowanego laptopa MSI kształtuje się na bardzo przyzwoitym poziomie. W trakcie codziennych prac – procesor tekstu, przeglądarka internetowa – komputer pobiera symboliczne 27,5 W energii eklektycznej. Przy długim uruchomieniu zapętlonego programu Heaven Benchmark komputer pobierał już 105 W. W grach konsumpcja prezentuje się na poziomie około 90 W.

img_2D_0031

Przy jasności matrycy ustawionej na 50% nasz komputer na baterii będzie działać ponad pięć godzin, uwzględniając wyłącznie pracę z tekstem. Jeżeli intensywnie eksploatujemy dodatkowo przeglądarkę internetową, przeglądamy filmy w jakości 1080p, mając uruchomionych w tle jeszcze kilka pomniejszych programów, nasz czas na baterii może skrócić się do niespełna trzech godzin. Taki stan rzeczy jest efektem niewielkiej jej pojemności, wynoszącej 42 Wh.

Podsumowanie

ocenaReasumując, testowany notebook naprawdę pozytywnie nas zaskoczył. MSI PE60 6QE, mimo że znajduje się w segmencie „biznesowym”, idealnie sprawdza się jako narzędzie dla wymagającego gracza. Cechuje się wystarczającą wydajnością, aby móc poradzić sobie z najnowszymi tytułami w Full HD. Co więcej, komputer jest wolny od nieprzyjemnego efektu throttlingu, dzięki czemu nie będą nas prześladować nagłe spadki wydajności przy dłuższych posiedzeniach. Fakt, notebook mógłby być nieco cichszy, ale generowany szum nie jest nachalnie irytujący i podczas codziennego użytkowania nie będziecie na niego zwracać uwagi.

Ponadto ogromnym atutem produktu jest ogólna jakość wykonania obudowy plus zastosowane tworzywo, a także niewielka waga komputera, co wpływa pozytywnie na mobilność. Nie zapominajmy jeszcze o bardzo przyzwoitej matrycy. Niestety urządzenie ma faktycznie kilka wad, jak choćby przeciętne głośniki, nieco wątpliwej wytrzymałości zawiasy utrzymujące wyświetlacz na miejscu, a także pojemność baterii, ale to generalnie niewielkie mankamenty. Ostatecznie PE60 6QE wyeliminował bolączki swojego poprzednika i ma spore szanse, aby powalczyć o serca graczy w swoim segmencie cenowym.

Mocne stronySłabsze strony

  • atrakcyjny wygląd

  • lekka, mobilna konstrukcja

  • rozsądny pobór mocy

  • rozsądne temperatury pracy

  • wysoka wydajność w programach

  • dobra wydajność w grach

  • dobra matryca


  • mógłby być cichszy w spoczynku

  • głośny szum pod obciążeniem

  • głośniki pozostawiają lekki niedosyt

Notebook gamingowy najlepiej wybrać na GameRagon.pl

lab_gameragon_dolny_banner

    • Lenovo Y700
    • MSI Nightblade MI2
    • MSI GT72
    • Akcesoria dla graczy
    Treść prezentowana w serwisie lab-gameragon.pl, a w szczególności opisy, specyfikacje i ceny produktów, nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Prosimy o zgłaszanie znalezionych błędów na adres sklep@gameragon.pl
    © GameRagon.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.
    Menu
    Komunikat od Lab-GameRagon.pl

    Serwis lab-gameragon.pl został połączony z portalem technologicznym lab-kuzniewski.pl. Zapraszamy.

    Przekierowanie nastąpi za 10s