Roccat Tyon

Roccat Tyon_banner

 

Roccat to znana każdemu miłośnikowi e-sportu marka, która od lat dostarcza sprzęt wszelkiej maści: od myszek po klawiatury, na słuchawkach kończąc. W swojej karierze owa firma miała wiele sukcesów, jak i wpadek – dobrze pamiętamy mało udane rolki w pierwszych modelach serii Kone. Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się myszy Tyon, mającej za cel zastąpić Roccat Kone XTD.

 

Pierwsze wrażenie

Myszka zawitała do nas w dużym kartonie, ozdobionym nadrukami z całą masą informacji dotyczących jej nadzwyczajnych parametrów, co ma utwierdzić w konsumencie przekonanie, że nabywa sprzęt iście gamingowy. Gdy jednak oswobodzimy gryzonia z jego kartonowego więzienia, to prócz samego urządzenia znajdziemy wyłącznie skróconą instrukcję obsługi. Nie chcemy się czepiać, ale wydając przeszło 400 zł na produkt związany z elektroniczną rozrywką, oczekujemy czegoś więcej. Nawet sporo tańsze myszy producenta Ravcore, dopiero stawiającego pierwsze kroki na polskim rynku, oferują pewne dodatki czy gadżety – teflonowe ślizgacze, naklejki z logiem, a nawet metalowy otwieracz do piwa.

Sama mysz wywołuje więcej niż dobre wrażenie pod względem designu, solidności zastosowanych materiałów oraz dopasowania poszczególnych elementów. Ponadto, jeżeli chodzi o wygląd gryzonia, cieszy niezmiernie, iż cała sylwetka odbiega mocno od agresywnego gamingowego zacięcia, jakim epatują flagowe produkty marek pokroju Mad Catz czy Gamdias.

Tyon jest na tyle duża, że jedynym słusznym ułożeniem palców jest styl palm grip, czyli cała dłoń swobodnie spoczywająca na myszce. Niestety ogólna ergonomia wyklucza pełen komfort użytkowania dla leworęcznych graczy, gdyż nie będą w stanie skorzystać z kilku przycisków znajdujących się z lewej strony, co z automatu obniża ogólną funkcjonalność. Lekarstwem na to może być aktywowana poprzez prostą kombinację funkcja przycisku Easy-Shift, pozwalająca poszczególnym klawiszom przypisywać dwie różne role, co teoretycznie podwaja dostępny zasób przycisków. Warto też choć odrobinę powiedzieć o przewodzie – długi na 1,8 metra chroni gładki, elastyczny oplot, zaś końcówkę zdobi całkiem zgrabnie wykonana wtyczka USB.

 

Użytkowanie

Roccat naturalnie nie pozostawia żadnych złudzeń, iż mamy do czynienia ze sprzętem przeznaczonym do e-sportu. Poziom wykonania i solidność zastosowanych materiałów powinny gwarantować długą żywotność gryzonia. Niestety pewien niedosyt pozostawia wykończenie niektórych elementów, ze szczególnym uwzględnieniem plastiku chroniącego grzbiet – w przeciwieństwie do matowych boków brudzi się niesłychanie szybko, zaledwie po jednym dniu pracy zauważalne były ślady brudu na białej powierzchni, nie wspominając już o nieprzyjemnym uczuciu mocno spoconej dłoni.

 

Na szczęście urządzenie nie ślizga się nadmiernie w ręku, zapewniając pewny chwyt podczas dynamicznych potyczek. Ogólna waga wynosi prawie 130 g, natomiast Roccat nie zdecydował się na wymienne odważniki, choć w modelu Kone XTD ważącym zaledwie 10 g mniej nie stanowiło to większego problemu. Mimo ogólnej wagi nie zauważyliśmy nieprzyjemnego efektu „przyklejenia” myszy do powierzchni, na której pracuje. Tyon ślizga się nadzwyczaj żwawo na podkładce materiałowej, jak i blacie stołu, natomiast dla laserowego sensora nie ma różnicy, gdzie akurat pracujemy – zawsze wykonuje swoje zadanie należycie.

Musimy jeszcze wspomnieć o przyciskach występujących w liczbie mnogiej. Rolka to zupełnie inna liga niż ta spotykana w tańszych urządzeniach. Działa cicho, z lekko wyczuwalnym oporem, choć wykonaniem i funkcjonalnością ustępuje tej z modelu Kone XTD Optical. Nad nią, według ogólnie przyjętych standardów, powinien znajdować się przycisk zmiany dpi, ale Roccat postawił na inne rozwiązanie, mianowicie na klawisz w kształcie płetwy aktywowany przechyłem w prawo lub lewo nasadą palców – podobną rolę w modelu Kone XTD realizuje rolka. Trzeba przyznać, iż jest to dość awangardowe podejście do tematu, ale ostatecznie można się do niego bardzo szybko przyzwyczaić, a z biegiem czasu docenicie jego funkcjonalność – my wypróbowaliśmy go jako przełącznik między ogniem ciągłym a pojedynczym w Battlefield 3, z czym radził sobie dość dobrze.

Gdzie zatem wywędrował kontroler dpi? Rozdzielony na dwa osobne klawisze znajduje się na przodzie myszy, posiadając również symetryczny odpowiednik z drugiej strony urządzenia. Dla wielu takie podejście do tematu może wydawać się nieco nieszczęśliwe, gdyż faktycznie początkowo w trakcie intensywnych batalii omyłkowo przyjdzie nam nieraz zmienić rozdzielczość dpi. Nie jest to duża wada, gdyż do ogólnej ergonomii, szczególnie w kontekście bardzo dobrze wyprofilowanych klawiszy, można się przyzwyczaić. Nie zapominajmy także, że bogaty w opcje panel kontrolny pozwala na dowolne przypisywanie zadań poszczególnym przyciskom.

roccat_tyon_soft

Mieszane uczucia pozostawia wyłącznie analogowy pad z lewej strony, będący zdaniem Roccata głównym powodem, dla którego warto wybrać właśnie tę mysz. Działa on wyłącznie na jednej bardzo krótkiej osi, sprawdzając się słabo w roli przepustnicy (samoloty, śmigłowce) lub w prowadzeniu naziemnych pojazdów. Ten element gryzonia pozostawiamy wyłącznie w formie ewentualnej ciekawostki, choć analogowy przycisk dla niektórych może znaleźć zastosowanie w przypisywaniu ewentualnych profili makro.

Serce Roccat Tyon stanowi sensor laserowy Pro-Aim R3, pracujący z maksymalną rozdzielczością 8200 dpi, z możliwością dowolnego ustawienia pięciu poziomów w zakresie od 200 do 8200 dpi. Według przeprowadzonych testów polling rate myszy wynosi 998 Hz (oczywiście ten parametr możemy kontrolować z poziomu sterownika), charakteryzując się również wysoką precyzją pracy. Ponadto testy wykazały, że prędkość maksymalna to około 4,63 m/s. W połączeniu z podręczną pamięcią 512 Kb służącą do przechowywania pięciu ogólnych profili ustawień, w tym zapisanymi ustawieniami makr, uzyskujemy ogólny wynik przemawiający do wyobraźni nawet najbardziej wymagających graczy.

Podsumowanie

Mysz Roccat Tyon w cenie niespełna 400 zł oferuje wysokie parametry pracy, niezbędne dla użytkowników myślących na poważnie o gamingu. Bezsprzecznie znaczącym plusem jest także ogólna ergonomia – wygoda pracy, ułożenie w dłoni (w moim przekonaniu znacznie lepiej niż choćby topowy Gamdias), ale z tego plusu w pełni skorzystają raczej wyłącznie praworęczni. Solidne i dobrze spasowane elementy każą nam sądzić, że mysz posłuży długie lata, choć jej jakość w kwestii antypoślizgowej czy odporności na zabrudzenia pozostawia jednak pewien niedosyt.

ocena_7Reasumując, Roccat Tyon to dobry produkt, choć nie zgodzimy się do końca się z opinią, że jest znaczącym postępem względem poprzednich serii. Na dobrą sprawę znacznie lepiej pracowało nam się ze starszą i tańszą myszą Roccat Kone XTD Optical. Tak czy inaczej, testowany sprzęt bez wątpienia w oczach laika wywoła murowany efekt „wow!”, przyciągając wykonaniem, liczbą przycisków i parametrami. Dla doświadczonych wyjadaczy gryzoń ma kilka niedociągnięć, wykluczających go z listy życzeń miłośników choćby klasycznych strzelanek (podczas rozgrywki mysz wydawała się jednak nieco toporna), ale fani RPG czy MOBA powinni być już zadowoleni.

[table id=41 /]

Pełna oferta myszy Roccat w sklepie Gameragon

awatar autora
Tomasz Bazylewicz

Prawdopodobnie można pominąć